Z kobietami jest tak,że słyszysz śpiew syren, a wyskakuje rekin. A. Perez Reverte
Fot: BE&W
Mówią o sobie, że są dziewczynami do towarzystwa. Spotykają się z często dużo starszymi od siebie mężczyznami, którzy w zamian za wspólnie spędzony czas oferują im wsparcie finansowe. W grę wchodzi również seks, ale nie pozwalają, by nazywano je prostytutkami. Używają też bardziej neutralnego określenia - sponsoring. Ale czy aby na pewno to tylko umowa biznesowa?
Zjawisko to dotyczy głównie studentek, przybywających do wielkich miast. Pochodzą zwykle z niezbyt zamożnych rodzin, a przecież trzeba jakoś przeżyć choćby w takiej Warszawie.
Do tego dochodzi świat rozrywki i konieczność rewelacyjnego wyglądu. Na rodziców nie ma co liczyć, więc trzeba znaleźć pracę. Ale jak tu skupić się na nauce, zasuwając na cały etat?
Jak dowodzą badania, taki sposób zarabiania pieniędzy staje się coraz bardziej popularny. Na dzień dzisiejszy około 100 tysięcy polskich studentek prowadzi podobny styl życia.
O sponsora nietrudno. Trzeba wiedzieć do jakiego lokalu się wybrać, by złowić „odpowiednią partię". Doskonałym narzędziem jest internet. Powstały nawet strony internetowe, gdzie bez zbędnej otoczki i gry pozorów wprost przedstawia się swoje oczekiwania. Później tylko wymiana korespondencji, dogadanie szczegółów i po wszystkim.
Niemalże wszystkie relacje mają podobny schemat. Samotny, lub znudzony związkiem mężczyzna, zazwyczaj w średnim wieku, spotyka się z młodą kobietą, której w zamian za towarzystwo i seks wpłaca na konto umówioną sumę. Układ niemalże idealny. Bez zobowiązań emocjonalnych, bez zaangażowania. Tylko czy na pewno? Jak twierdzi Joanna Sztobryn-Giercuszkiewicz, autorka książki Psychologiczne aspekty prostytucji, okazuje się, że wiele dziewcząt skrycie marzy o przekwalifikowaniu swojego klienta na partnera, a nawet męża
Sponsoring to nie tylko kwestia morali, w te nie wnikajmy, bowiem każdy ma swoje własne sumienie i o ile jest dorosły, jest świadomy swojego postępowania. Często bowiem bywa tak, że układ komplikuje się z różnych przyczyn. Może zdarzyć się, że jedno z partnerów angażuje się emocjonalnie lub odwrotnie - nie pozwalając odejść, posuwa się do szantażu. Pojawia się również problem finansów. W razie zakończenia znajomości młoda dziewczyna zostaje odcięta od głównego źródła dochodów, a przyzwyczajenie do luksusu popycha ją do takiego samego działania. W ten sposób wpada w błędne koło, z którego ciężko jej się wyplatać.
Warto też zastanowić się nad psychiką Utrzymanek. Początkowe świetne samopoczucie, wywołane duża ilością pieniędzy szybko spada, by w końcu stać się utrapieniem. I choć zdarzają się takie, które mimo wszystko deklarują zadowolenie, to jeśli jeszcze nie dotknęły ich wyrzuty sumienia, z pewnością jeszcze nadejdą.
Psychologowie apelują, że układy takie są trudniejsze, niż można by się spodziewać. Bywają męczące, bynajmniej nie w sensie fizycznym, lecz z powodu wewnętrznych dylematów jakie wywołują. Na dłuższą metę mogą również ukształtować przyzwyczajenie do wchodzenia w związki „bezemocjonalne", co może mieć olbrzymi wpływ na przyszłe życie uczuciowe.
„Każdy orze jak może"- mówi stare przysłowie. Inne, że „żadna praca nie hańbi".
Prawda jest taka, że nie nam oceniać postępowanie studentek. Mogą mieć ku temu różne powody, do których niekoniecznie musi należeć kupno nowej torebki od Chanel. Warto jednak uzmysławiać im, że życie to nie „Pretty Woman".
Masz w sobie żyłkę hazardzistki? Już niebawem będziesz mogła pomóc swojemu szczęściu!
WięcejNajświeższe newsy, porady i wywiady z gwiazdami bezpośrednio na Twój e-mail! Konkursy i niespodzianki specjalnie dla subskrybentów. Zapraszamy!
Komentarze
+ dodaj komentarzspons :)
a moja kolezanka ma sponsora i dziei temu na duza ją stac